Przepisy Alicji

Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Poleć znajomym

Bogracz drobiowy

Autor: Data: 9 września 2009, 8:15 Komentarze (7) »

Bogracz drobiowy przyrządza się szybciej od tradycyjnego. Podajemy go z kaszą gryczaną. Smak bogracza wzbogaca przyprawa gyros.

Składniki

  • 0,5 kg fileta z kurczaka

  • duża cebula

  • 2 marchewki

  • 2 czerwone papryki

  • 2-3 żółte papryki

  • 1 zielona papryka

  • przyprawa gyros, sól, pieprz

  • puszka pomidorów

  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego

Wykonanie

Fileta opłukać, pokroić w paski, posypać przyprawą gyros i odstawić na parę minut. Na patelnię wlać trochę oleju, wrzucić pokrojoną dowolnie cebulę i lekko zeszklić. Dodać mięso, obsmażyć. Papryki oczyścić, opłukać i pokroić w kostkę, marchewkę obrać i zetrzeć na talarki. Warzywa dodać do mięsa, wrzucić pomidory i całość dusić do miękkości. Pod koniec gotowania dodać koncentrat pomidorowy, doprawić do smaku. Podawać kaszą gryczaną.

60 min

30 min

Zobacz więcej o: bogracz drobiowy, dania z drobiu, bogracz, kuchnia węgierska, dania z kaszą gryczaną, kasza gryczana

Komentarze:

  1. Angelot (Gość) 15 września 2009, 22:45

    Jadłam to na Śląsku i muszę pow jedno: PYCHA!
    Dla mnie przypomina to Leczo tak w innym rodzaju.
    Polecam gorąco!

  2. magda (Gość) 21 grudnia 2009, 22:23

    Aż głodna się zrobiłam- mniam mniam.Najbardziej lubię szybkie i nie problemowe dania

  3. Angeloton (Gość) 25 stycznia 2010, 16:14

    pyszotka ! wygląda apetycznie :-)

  4. Grzegorz (Gość) 23 lipca 2010, 16:06

    Właśnie zrobiłem i zjadłem to cudo, GORĄCO polecam naprawdę bardzo bardzo smaczne danie

  5. ptysiaczek 12 listopada 2010, 12:28

    A kasze gryczaną jak do tego przyrządzić ?pozdrawiam

  6. Iza (Gość) 11 listopada 2011, 17:54

    Może smaczne, ale na pewno nie węgierskie... Wiem, bo od ponad 20 lat jestem żoną Węgra. Na marginesie, bogracz to nie nazwa potrawy, a naczynia (kociołka), w którym przygotowuje się dania węgierskie.

  7. pychotka żarcie (Gość) 25 listopada 2011, 9:11

    smakuje jak w raju w wenecjii to jadłam z mężem arturem smakowało mu to bomba poprostu bomba